Prawdziwe bestie cz 27

„Mój ojciec jest Mistrzem Magii”- Krzysiek rozmarzył się tak bardzo, że zapomniał o otaczającym go świecie. Dopiero krasnolud wyrwał go z tego stanu.

– Musimy ruszać. Nie możemy zostać w tym lesie na noc, kto wie co jeszcze może nas tu spotkać. A tak przy okazji co strzeliło ci do głowy by wyruszać tu samotnie?

Chłopiec opowiedział o wszystkim przyjacielowi. Ten natomiast z niedowierzaniem pokręcał głową, a gdy usłyszał o pomyśle ucieczki z jaskini, był pod nie lada wrażeniem. Na koniec stwierdził tylko, że musi dać chłopcu lekcje walki. Wspólnie rozmawiając, zauważyli, że zbliżają się do łąki, w której stał dom starca. Postanowili więc zaryzykować i spędzić noc wewnątrz, a później wyruszyć w dalszą drogę. Krasnolud napalił więc w kominku, wyciągnął pozostałości jedzenia i na szybko coś upichcił w kociołku. Gdy tylko się najedli położyli się spać. Krasnolud zasnął dosyć szybko, jednakże chłopiec miał większe problemy. Nasłuchiwał odgłosów nocy i niektóre jej dźwięki budziły w nim strach. W pewnym momencie zupełnie niespodziewanie usłyszał uderzenie pioruna. Wstał natychmiast, podbiegł do okna i rozglądał się czy starzec nie nadchodzi. Przez długi czas nic się nie pojawiło, nastała również cisza, więc położył się i zasnął. Następnego ranka po przebudzeniu, opowiedział krasnoludowi o wszystkim co wydarzyło się w nocy. Postanowili więc nie zostawać w tym miejscu ani chwili dłużej, zjedli prędko, spakowali trochę jedzenia jakie udało im się znaleźć i wyruszyli w dalszą drogę, ponownie wchodząc w las, tym razem po drugiej stronie chaty. Zanim jednak tam weszli, chłopiec obejrzał się za siebie i przez chwilę mógłby przysiąc, że dostrzegł czyjś ruch. Jednak gdy tylko skupił się na tym punkcie, niczego nie dojrzał. Wreszcie zrobił krok naprzód i znów słońce schowało się za gałęziami….

Advertisements

Informacje o kriss031985

Duzo moglbym pisac- jest wiele rzeczy ktore lubie robic, jest wiele za ktorymi nie przepadam i jest wiele ktorych chcialbym sprobowac. Coz najlepiej odkrywac tajemnice cegielka po cegielce:-)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Prawdziwe bestie cz 27, Smoki. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.