Prawdziwe bestie cz 11

Nim ktokolwiek zdazyl zareagowac drzwi otworzyly sie z hukiem. Nie da sie opisac istoty, ktora chlopiec zobaczyl. Miala jasna cere, na ktorej nie bylo ani jednej zmarszczki. Dlugie czarne wlosy. Uszy wydawaly sie chlopcu dlugie i spiczaste, ale nigdy nie osmielil sie o nie zapytac. Oczy koloru zielonego. Miala na sobie piekna srebrna zbroje, a w rece trzymala dlugi luk. Na plecach miala kolczan pelny strzal. Nie byl to zwykly kolczan i nie byly to zwykle strzaly. Wszystkie ostro zaostrzone i zlote. A kolczan wydawal sie zawsze pelny. Do pomieszczenia wbiegl krasnolud ze swoim toporem a tuz za nim niania. Rowniez oni przystali na chwile lekko podenerwowani.

– Szybko musimy uciekac, martwiaki nie dlugo tu dotra- miala taki melodyjny i slodki dzwiek. Krzysiek natychmiast czul ze moze isc za nia wszedzie. Jednak krasnolud zachowal zimna krew.

– Skad mozemy wiedziec ze nie chcesz wciagnac nas w pulapke? Kim wogole jestes?- mowiac to obszedl ja dookola i zajrzal za drzwi- Jakos nie widze nikogo, kto moglby tu zaraz trafic.

– Po pierwsze mnie tez wczesniej nie zauwazyles, a po drugie gdybym chciala cie zabic juz dawno bym to zrobila. Nawet nie musialabym wielce celowac- mowiac to wskazala na swoj luk, ktory jak Krzys zdazyl zauwazyc byl ze szczerego zlota.

– Psiakrew. Powinienem byl wziac ze soba zbroje- zaklnal krasnolud.

– Dosc juz tej dyskuski, jezeli wam zycie mile uciekajmy stad czym predzej.

– Dalem sobie rade z nimi wczesniej, dam rade i teraz, zreszta nie jestem sam.

– Nie watpie w Twoja sile krasnoludzie, ani Twoja pololbrzymko- nastepnie jej wzrok padl na chlopcu- Twoja moglabym poddac w watpliwosc jeszcze kilka dni temu ale teraz sama nie wiem co myslec. Jednakze zadne z nas nie poradzi sobie z tym, co sie do nas zbliza. Nie wiem co to jest ale jestem pewna ze cos potezniejszego od przeciwnikow z jakimi mieliscie okazje sie zmierzyc. Lepiej uciekajmy stad zanim bedzie za pozno.

– Wybacz droga pani- odezwal sie wreszcie Krzysiek- ale kim jestes?

……….

Reklamy

Informacje o kriss031985

Duzo moglbym pisac- jest wiele rzeczy ktore lubie robic, jest wiele za ktorymi nie przepadam i jest wiele ktorych chcialbym sprobowac. Coz najlepiej odkrywac tajemnice cegielka po cegielce:-)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Prawdziwe bestie cz 11. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s