Prawdziwe bestie cz 9

– Sama nie wiem, od czego powinnam zaczac. Tak, jestem pololbrzymka- mowiac to zrobila dumna mine, Krzysiek natomiast ze zdumienia otworzyl usta- Twoi rodzice uratowali mnie wiele lat temu z rak olbrzymow. My pololbrzymy jestesmy najbardziej znienawidzeni przez prawdziwe olbrzymy, uznaje sie nas za zdrajcow krwi. Nie musze ci chyba tlumaczyc, jak powstala nasza rasa. W kazdym razie, wiele lat temu, chyba z 30 moze wiecej, trudno jest mi sie polapac w tych wszystkich roznicach w mierzeniu czasu, twoi rodzice zjawili sie posrod olbrzymow. Nie byli tam zbyt mile widziani, ale krol przyjal ich z najwieksza uprzejmoscia. Podobno probowali zdobyc poparcie Wielkich Olbrzymow w zblizajacej sie wojnie. Niestety z tego, co mi wiadomo zaledwie garstka zgodzila sie pomoc, pozostali woleli nie mieszac sie w wojny, ktore ich nie dotycza. Twoi rodzice tlumaczyli im, ze jezeli tego nie zrobia, moze ona zagrozic rowniez im. W ostatnim dniu, kiedy Krol mial podjac decyzje, rozlegl sie dzwiek trab. Uslyszeli krzyki i razem z wladca wyszli z zamku. Na srodku placu zobaczyli mnie i moich rodzicow Moj ojciec byl troche wyzszy od twojego, ale staral sie zaslonic mnie swoim cialem, matka trzymana przez dwoch wspolbraci nie miala juz sily sie z nimi szarpac, widac bylo, ze stracila juz duzo krwi. Kiedy wielki wladca zobaczyl moich rodzicow, wpadl we wscieklosc jakiej nie widzial chyba nikt. Podszedl do mojego ojca, spojrzal na niego, a potem rozdeptal na krwawa miazge, biedna matka widzac to z rozpaczy probowala wyrwac sie z uchwytu tych dwoje, lecz gdy jej sie to udalo i zrobila krok naprzod, nadziala sie wprost na Wielki Miecz Wielkiego Krola. Nastepnie jego wzrok padl na mnie i w momencie gdy wladca chcial wymierzyc cios, rozlegl sie huk, ryk i grzmot i w ulamku sekundy zniknelam ja i twoi rodzice. Podobno od tej pory nikt nie odwazy sie wyruszyc w gory, gdzie mieszkaja olbrzymy, poniewaz nikt nigdy z tamtad nie wrocil. Tego wszystkiego dowiedzialam sie od Twojej mamy, kiedy doroslam, by to zrozumiec. Kiedy narodziles sie ty, postanowilam sie toba zaopiekowac, zwlaszcza po tym jak twoja matka podjela decyzje pozostania w swoim swiecie. Wiedzialam jakie to dla niej trudne i chociaz tak moglam jej sie odwdzieczyc za wszystko.- lzy splynely po policzkach niani, a kiedy spojrzala w oczy Krzyskowi, rozplakala sie na dobre.

Troche czasu im zajelo, by ja uspokoic, ale wreszcie sie udalo.

– Gdybym tylko wiedzial kim jestes naprawde, nie odsylalbym cie podstepem na miasto. Na pewno bylabys w stanie pomoc mi z tymi martwiakami- zaklnal krasnolud.

– Czy ktos mi wreszcie wyjasni, co to za martwiaki i czego nagle chcialy od nas? Dlaczego nas wogole zaatakowaly?

………

Advertisements

Informacje o kriss031985

Duzo moglbym pisac- jest wiele rzeczy ktore lubie robic, jest wiele za ktorymi nie przepadam i jest wiele ktorych chcialbym sprobowac. Coz najlepiej odkrywac tajemnice cegielka po cegielce:-)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Prawdziwe bestie cz 9. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Log Out / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Log Out / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Log Out / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Log Out / Zmień )

Connecting to %s