Prawdziwe bestie cz 8

Kiedy znow otworzyl oczy bylo dosc ciemno, spal we wlasnym lozku. Pomyslal ze to byl tylko straszny sen. Wszystko wygladalo tak jak powinno wygladac. Jedyna roznica byl fakt ze slyszal czyjas rozmowe. Nie slyszal jej zbyt wyraznie, bo drzwi byly zamkniete ale potrafil rozroznic ze sa to glosy kobiety i mezczyzny. Wlasciwie to oba juz wczesniej slyszal, jakby je skad znal.

– To pewnie tata wrocil- pomyslal. Zerwal sie na rowne nogi i zbiegl na dol. Ale im blizej byl, tym bardziej mysl o ojcu odalala sie. Teraz juz potrafil rozroznic poszczegolne slowa. Schodzil coraz nizej i byl juz prawie pewien ze sa to glosy krasnoluda i jego niani.

Kiedy wszedl do srodka zauwazyl ze w kuchni niewiele sie zmienilo i ze nie byl to sen. Rzeczywiscie wygladala ona jakby przeszlo przez nia tornado. Jedyna roznica byla taka ze dwa krzeselka zostaly postawione w normalnej pozycji ktore zajmowala jego niania i Mumbadin. Ich wzrok skierowal sie w strone chlopca, niania natychmiast zerwala sie na rowne nogi i podeszla do niego mocno go sciskajac.

– Jak dobrze ze nic ci nie jest. Jak dobrze ze Mumbadin byl z toba i ze te martwiaki nic ci nie zrobily.

– Jakie martwiaki? Co sie wlasciwie stalo?- Krzysiek nie do konca mogl przypomniec sobie co wlasciwie sie dzialo, wlasciwie to nawet nie wiedzial kiedy to bylo, wydawalo mu sie to tak odlegla przeszloscia.

– Lepiej usiadz.- powiedzial krasnolud- Usiadzcie oboje, mysle ze nam wszystkim naleza sie wyjasnienia. Musimy zaczac od Eurydyki, ktora winna jest nam wyjasnienia jako pierwsza. Udalo mi sie tylko dowiedziec ze jest pololbrzymka ale nie chciala mi powiedziec nic wiecej dopoki nie zobaczy cie calego i zdrowego. No wiec, moja droga, sluchamy cie.

……

Reklamy

Informacje o kriss031985

Duzo moglbym pisac- jest wiele rzeczy ktore lubie robic, jest wiele za ktorymi nie przepadam i jest wiele ktorych chcialbym sprobowac. Coz najlepiej odkrywac tajemnice cegielka po cegielce:-)
Ten wpis został opublikowany w kategorii Prawdziwe bestie cz 8. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s